Kuratorzy si? bawi
Kuratorzy o?wiaty z niemal wszystkich województw przyjechali do Gda?ska. Ale zamiast szkole? kuratorzy g?ównie si? bawi, podró?uj i zwiedzaj. Program imprezy, do którego dotar? Dziennik, by? wewn?trzn tajemnic kuratorium. Nie pokazano go nawet wojewodzie pomorskiemu. Cezary Dbrowski zobaczy? tylko dokument z wyszczególnionymi naradami. Nie by?o w nim s?owa o wycieczkach.
Go?cie zamieszkali w gospodarstwie pomocniczym gda?skiego kuratorium w Sopocie. W o?rodku Zatoka zaj?li 28 miejsc. Jak to mo?liwe, skoro w kraju kuratorów o?wiaty jest tylko tylu, ile województw, czyli 16?
- Potrzeba by?o wi?cej miejsc, bo kuratorzy przyjechali s?u?bowymi samochodami z kierowcami - us?yszeli?my w Zatoce.
W ?rodowisku kuratorów wyjazdowe spotkania po?czone z cz??ci turystyczn sta?y si? tradycj. Gdy przysz?a kolej na pomorskiego kuratora o?wiaty, tak?e on musia? zorganizowa? imprez?. Za atrakcje i wycieczki dla jego go?ci zap?ac podatnicy.
- Gdy ministerstwo organizuje szkolenia, to ich program pod wzgl?dem merytorycznym jest zupe?nie inny - skomentowa? Mieczys?aw Grabianowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji i Sportu.
Spraw kuratorskich wycieczek zajmie si? wojewoda pomorski, bo Jerzy Kortas jest jego pracownikiem. Dbrowski osobi?cie podpisywa? zaproszenia na szkolenie dla wszystkich kuratorów. - Wojewoda wiedzia? tylko o szkoleniach. Je?li za publiczne pienidze organizowano wycieczki, to b?dzie skandal. Mo?na spodziewa? si? konsekwencji wobec pomorskiego kuratora o?wiaty - mówi Anna Dyksi?ska, rzecznik prasowy Pomorskiego Urz?du Wojewódzkiego. Do sprawy wrócimy jutro